sobota, 28 lutego 2015

Mord społeczny i dyktatura fałszywej narracji

Nr 18, 25 lutego 2015

Narracja publiczna w Polsce jest narracją symulowaną. Symulowane jest w Polsce całe
życie publiczne. Dopuszczone do uczestnictwa w nim są tylko osoby należące do junty
bądź przez nią zaaprobowane. Mają do odegrania zaprogramowane role. Teksty
wygłaszane przez aktorów fałszywej narracji są wzorowane często na wypowiedziach
osób autentycznych, zwalczanych przez juntę i usuwanych przemocą z życia społecznego.
Jest to specyficzna kradzież tożsamości. Kanibalizm społeczny. Ludy stosujące kanibalizm
wobec tych, których uznawały za swoich wrogów, wierzyły że po zjedzeniu części ich
ciała posiądą cenne cechy ofiar. Kanibalizm był przywilejem i nagrodą, świadectwem
wysokiej pozycji społecznej.

Podobnie uważają członkowie junty. Dokonując aktów kanibalizmu społecznego,
wzmacniają swoją pozycję społeczną. Można powiedzieć, że klon bądź sobowtór morduje
oryginał, a następnie próbuje przed światem przejąć rolę oryginału, przywłaszczając sobie
jego dorobek, idee i kontrolę nad narracją oryginału.

Ludobójstwo zapoczątkowane w Polsce przez nazistów i komunistów nadal trwa. Zostało
przeniesione do przestrzeni społecznej i przestrzeni mentalnej. Ofiarą mordu jest człowiek
jako istota społeczna i aktywny uczestnik życia społecznego. Nastąpiło po prostu przejście
od etapu likwidacji fizycznej do etapu likwidacji społecznej i mentalnej.

Mord społeczny jest dokonywany z ogromną determinacją. Prześladowcy nie szczędzą sił
i środków do jego przeprowadzenia. Zbrodniarze mają gwarancję bezkarności. Za swój
sadyzm i okrucieństwo psychiczne są nagradzani przez swoich wspólników.

W przeciwieństwie do rzeczywistego mordu społecznego, który dyktatura narracji
fałszystowskiej starannie ukrywa, w publicznej narracji mnóstwo miejsca zajmują
symulacje śmierci fizycznej. Mówi się i pisze o śmierci, która się nie wydarzyła, aby nie
mówić o śmierci rzeczywistej, ale zadanej w postaci śmierci społecznej i mentalnej. Jest to
metoda ukrywania ludobójstwa. Rygor teatralnego rytuału śmierci jest zachowany, ale
dotyczy zdarzeń symulowanych.